Stan przedcukrzycowy – niedoceniany problem

 10 minut

autorka: dr n. med. Janina Kokoszka-Paszkot
specjalista chorób wewnętrznych, diabetologii i geriatrii,
Oddział Geriatrii Szpital Specjalistyczny im. H. Klimontowicza Gorlice,
IOZ PWSZ Tarnów

Według danych statystycznych w 1995 r. na cukrzycę na świecie chorowało ok. 135 mln osób. W 2012 r. ilość osób chorujących na cukrzycę wzrosła do 366 mln osób. Na tle danych światowych sytuacja w Polsce nie wygląda najlepiej. Dane szacunkowe określają liczbę osób chorujących na cukrzycę w Polsce na ok. 3 mln.

Stan przedcukrzycowy – stan alarmowy
Widoczną cechą stanu przedcukrzycowego pozostaje jedynie u części osób rosnący obwód pasa – to tam gromadzi się tłuszcz trzewny odpowiedzialny za uruchomienie kaskady niekorzystnych zdarzeń. Jeżeli pacjent nie zmieni stylu życia, a w grupie z umiarkowanym i dużym ryzykiem sercowo-naczyniowym nie zacznie równolegle zmiany zachowań żywieniowych i stosowania leczenia farmakologicznego, to straci możliwość zachowania zdrowia lub przynajmniej opóźnienia rozwoju cukrzycy.

Ważne! Ten stan możemy zatrzymać, dążąc do normalizacji wagi ciała. Liczy się każdy centymetr. W przypadku stanu przedcukrzycowego i cukrzycy zdrowie zależy od równowagi pomiędzy wydzielaniem insuliny a poziomem glukozy we krwi.
Stan przedcukrzycowy często przebiega bezobjawowo. Dzieje się tak, gdy wartości glukozy pozostają w normie dzięki zwiększonemu wydzielaniu insuliny. Jednak już w okresie bezobjawowym, który odbywa się na poziomie przemian metabolicznych, rozpoczyna się rozwój powikłań ze strony układu sercowo-naczyniowego. Często dopiero zawał serca lub udar mózgu ujawniają zaburzenia gospodarki węglowodanowej, które trwały wiele lat wcześniej. Po pewnym czasie rezerwy wydzielania insuliny wyczerpują się i rozpoznajemy stan przedcukrzycowy lub cukrzycę.