Co dalej z czwartą dawką szczepionki na COVID-19?

 2 minuty

„Rekomendacje dotyczące podawania czwartej dawki szczepionki przeciw COVID-19 dla kolejnych grup zależą od sytuacji epidemicznej. Nie ma sztywnych ram, od jakiego poziomu dziennych zakażeń zalecenia zostaną wydane” – mówi rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz, o czym donosi Rynekzdrowia.pl.

Nie ma uzasadnienia dla czwartej dawki w innych grupach wiekowych

Rzecznik MZ mówi, że obecnie nie ma powodu, by wprowadzać zalecenia czwartej dawki dla innych grup niż seniorzy 80 plus i osoby z obniżoną odpornością powyżej lat 12. Zastrzegł, że jeżeli liczby zakażeń „w jakiś nieprawdopodobny sposób nagle zaczęłyby przyspieszać, oczywiście będzie trzeba podejmować również tego typu decyzje”.

Pytany, jaki poziom dziennych nowych zakażeń lub hospitalizacji resort uzna za właściwy i wystarczający, by zalecić czwartą dawkę osobom od 60. r.ż., rzecznik wskazał, że nie ma sztywno określonych ram.

MZ stale analizuje sytuację

„Cały czas analizujemy sytuację w kraju, ale także za granicą. Widzimy, że jesteśmy w innym miejscu niż Niemcy, Francja czy Włochy, gdzie szczyt zachorowań jest spodziewany w najbliższym czasie. U nas, według najbardziej aktualnych prognoz, szczyt może wystąpić na przełomie sierpnia i września, bądź nawet później. Oczywiście podchodzimy z dystansem do tych prognoz, ale na razie nie mamy jeszcze dużych wzrostów w liczbach bezwzględnych” – zaznaczył.

źródło: Rynekzdrowia.pl