Skrót informacji
Zdarza Ci się słyszeć podczas rozmowy z pacjentem, że gdy nie ma możliwości skorzystania z mediów społecznościowych, reaguje bardzo nerwowo? Nie jest to zwykłe odczucie „przymusu” bycia w świecie online. W Polsce można mówić już o „epidemii” zjawiska FOMO. Czym jest ten syndrom, kiedy można podejrzewać go u pacjenta i jakich porad należy udzielić osobie zmagającej się z tym problemem?
FOMO to akronim pochodzący od słów Fear of Missing Out[1]. Istnieje wiele definicji próbujących wyjaśnić na czym polega to zjawisko. Po raz pierwszy tego określenia użył Dan Herman w połowie lat 90. XX w., tłumacząc, że jest to obawa przed niewykorzystaniem wszystkich dostępnych możliwości i jednoczesną utratę spodziewanej radości związanej z wyczerpywaniem się tych możliwości. Nie połączył on jednak tego zjawiska z działalnością mediów społecznościowych. Dopiero światowe środki przekazu takie jak „The New York Times” przedstawiły wnioski mówiące o potęgowaniu zjawiska FOMO przez mass media, które obniżają zarówno samoocenę, jak i dobre samopoczucie ich użytkowników[2]. Najprościej mówiąc, FOMO oznacza lęk przed tym, że coś nas ominie, że nie będziemy znali na bieżąco „newsów” pojawiających się w mediach, że inni doświadczają bardziej satysfakcjonujących aktywności, w których my nie uczestniczymy, kiedy nie jesteśmy online[1, 2, 3, 4]. Prowadzi to do powstania mechanizmu „błędnego koła” – ciągłego sprawdzania powiadomień na telefonie i/lub ciągłego przebywania przed komputerem[2].
W 2018 r. przeprowadzono badanie ankietowe obejmujące dużą, bo liczącą aż 1060 osób, grupę, której uczestnicy mieli od 15 lat wzwyż. Efektem tego badania było opracowanie tzw. indeksu FOMO, opracowanego na podstawie 10 pytań obrazujących skalę FOMO w zakresie wartości 0-100. Wyniki tego badania pokazały, że nawet co piąty internauta z najmłodszej grupy badanych prezentuje wysoki indeks FOMO. Jak dowiodły badania przeprowadzone w innych częściach świata, FOMO nie jest jedynie problemem Polaków. W przebadanej grupie 2084 dorosłych Amerykanów, u 56% użytkowników mediów społecznościowych, typu Facebook, zidentyfikowano syndrom FOMO. Z kolei wśród 717 uczniów z Bośni i Hercegowiny, syndrom FOMO dotyczył 20% ankietowanych, których, co warto podkreślić, średnia wieku wynosiła jedynie 13 lat[2]. Inne badania przeprowadzone w Polsce potwierdzają dużą skalę problemu, jakim jest zjawisko FOMO, wśród nastolatków. Ogólnopolski raport NASK autorstwa Państwowego Instytutu Badawczego, który przeprowadził badanie wśród uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych oraz ich rodziców i opiekunów prawnych, podaje, że nastolatkowie spędzają średnio 5 godzin 36 minut w cyberprzestrzeni. Jest to dla nich tak powszechne zajęcie, że ponad połowa uczniów (54,9%) przyznała, że często lub bardzo często wykonuje inne zadania lub czynności w trakcie korzystania z Internetu lub smartfona[5]. Mimo wyraźnej dominacji problemu w młodszej części populacji Marta Witkowska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej NASK, autorka poradników poświęconych FOMO skierowanych do rodziców i nauczycieli, podkreśla, że problem dotyczy również osób starszych. Jak mówi: „ Zarówno młodsi, jak i starsi użytkownicy internetu mogą doświadczyć FOMO. Widzimy jednak, że nastolatki są na nie bardziej podatne. Pamiętajmy, że od FOMO niedaleka droga do nadużywania urządzeń cyfrowych, a nawet uzależnienia”[3].
Unikatowy projekt „FOMO. Polacy a lęk przed odłączeniem” prowadzony od 2018 r. przez interdyscyplinarny zespół, którego celem jest monitorowanie skali FOMO w Polsce oraz budowanie świadomości społecznej dotyczącej tego fenomenu[6] w swoim ostatnim raporcie, z 2022 r., przedstawia następujące dane opisujące statystycznie FOMO w naszym kraju:
Raport ten pokazuje również, że problem dotyczy w równym stopniu zarówno mężczyzn, jak i kobiety – 17% wysoko sformowanych kobiet i 17% wysoko sformowanych mężczyzn, 22% mężczyzn i 19% kobiet z niskim FOMO, 64% mężczyzn i 61% kobiet prezentujących średnie FOMO. Biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania, mieszkańcy wsi, małych, średnich i dużych miast odczuwali FOMO średniego stopnia na poziomie 60%-63%, podczas gdy wielkich miast – 67%. Natomiast, jeśli chodzi o wykształcenie, najbardziej z problemem FOMO zmagają się osoby mające zawodowy (20%) i podstawowy (27%) poziom edukacji[7].
Zjawisko FOMO to nie „tylko” lęk mający cechy uzależnienia, z którym trudno walczyć[4]. Istotnie, jest to rodzaj tzw. uzależnienia behawioralnego, czyli silnej potrzeby wykonywania określonej czynności, niezwiązanej z przyjmowaniem substancji psychoaktywnych[2]. Dodatkowo, okazuje się, że istnieje związek między tym uzależnieniem a innymi rodzajami uzależnień – osoby z FOMO częściej uzależniają się, np. od substancji psychoaktywnych[2]. FOMO implikuje gros przykrych konsekwencji.
Począwszy od braku umiejętności cieszenia się chwilą, poczucie samotności, życie w przewlekłym stresie, po większą łatwość w podejmowaniu impulsywnych decyzji, aby „nic nas nie ominęło”[1]. Mnogość idealnych „obrazków”, jakie podsuwają nam media społecznościowe, sugerujących życie obfitujące w pasmo sukcesów i przygód, sprawia, że zmagający się z FOMO cierpią z powodu ciągłego porównywania się i odczuwają brak, myśląc, że mają gorsze życie. FOMO cechuje grupowa natura, co powoduje również wywoływanie presji społecznej wśród młodzieży i podejmowanie się aktywności czy uczestnictwo w wydarzeniach często nawet niezgodnych z własnymi wartościami – wszystko po to, aby dostosować się do grupy rówieśniczej[1]. Problem FOMO ma realny wpływ na pogorszenie zarówno zdrowia psychicznego, jak i fizycznego. Badania udowodniły, że osoby z syndromem FOMO częściej chorują na depresję, bezsenność i stany lękowe. Warto pamiętać, że nawet „niegroźne” rozpraszanie uwagi spowodowane telefonowaniem, korzystaniem z urządzeń elektronicznych, jeśli ma miejsce, np. w trakcie prowadzenia samochodu, staje się śmiertelnym niebezpieczeństwem – przykładowo urząd do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego w Stanach Zjednoczonych podaje, że aż 12% wszystkich śmiertelnych wypadków wynikających z nieuwagi spowodowanych było używaniem smartfonów[2]. Syndrom FOMO znajduje swoje odzwierciedlenie również w zaburzeniach społecznych – najsilniejsza korelacja widoczna jest w występowaniu zachowań niedostosowanych i agresywnych. Ponadto, pogarszają się umiejętności komunikacyjne czy kreatywnego spędzania czasu, dochodzi do zaburzeń relacji międzyludzkich, a uczniowie osiągają gorsze wyniki w nauce z powodu rozkojarzenia i niewystarczającego czasu poświęcanego na naukę[2].
Należy jednocześnie pamiętać o negatywnych, czasem nieoczywistych, skutkach fizycznych potrzeby pozostawania nieustannie online. Zważywszy na ekspozycję na tzw. emisję pola elektromagnetycznego związaną z używaniem telefonów komórkowych, niektóre badania mówią o częstszym występowaniu chorób nowotworowych, chorób układu sercowo naczyniowego, układu nerwowego czy też zaburzeń reprodukcji u osób nadużywających telefonów. Istnieje nawet większe ryzyko nerwiaka nerwu słuchowego i glejaka w umiejscowieniu ipsilateralnym[2].
Syndrom FOMO prowadzi do występowania wielu objawów somatycznych, wśród których należy wymienić:
Samo częste zaglądanie do powiadomień na telefonie czy w komputerze nie jest równoznaczne z występowaniem syndromu FOMO. W celu próby odpowiedzi na pytanie czy FOMO dotyczy nas lub naszych dzieci, warto rozpocząć od weryfikacji czy identyfikujemy się z następującymi stwierdzeniami:
Jeśli utożsamiamy się z większością powyższych tez, to sygnał, że nasze korzystanie z mediów społecznościowych, z Internetu odbiega od normy[3].
Istnieją narzędzia diagnostyczne, które mogą być stosowane, np. przez lekarza rodzinnego w ocenie pacjenta podejrzewanego o syndrom FOMO[2]. Jednym z takich najpopularniejszych narzędzi jest kwestionariusz ankietowy autorstwa Andrew Przybylskiego, który składa się z 10 stwierdzeń dotyczących osób z FOMO[7] – (patrz: infografika poniżej). Można przyjąć następujący sposób interpretacji wyniku kwestionariusza Przybylskiego tak, jak zrobili to autorzy projektu „FOMO 2022. Polacy a lęk przed odłączeniem – raport z badań”: wartość 0 reprezentuje twierdzenie „w ogóle nieprawdziwe”, zaś 4 – „całkowicie prawdziwe”, przy czym wyższe dane wskazują na podwyższony poziom FOMO[7].

Farmaceuci jako jedne z pierwszych ogniw „łańcucha” ochrony zdrowia, którzy mają kontakt z pacjentem, mogą realnie pomóc tym, którzy cierpią na syndrom FOMO. Mając na uwadze powyższe, farmaceuta powinien mieć wiedzę i umiejętności zarówno w zakresie rozpoznawania objawów zjawiska FOMO, jak i udzielenia fachowych porad, które pomogą pacjentom zmagającym się z tym problemem.
Jednym z pierwszych zadań, jakie należy do farmaceuty za pierwszym stołem, jest identyfikacja niepokojących sygnałów u pacjenta. Kiedy można podejrzewać, że objawy, które prezentuje pacjent, to nie tylko „zwykły” stres, przeciążenie informacyjne, a już symptomy wchodzące w opis zjawiska FOMO?
Jeśli pacjent zgłasza farmaceucie, np. problemy z zaśnięciem, trudności ze skupieniem, koncentracją uwagi, wahania nastrojów, należy pogłębić wywiad o pytania dotyczące „relacji” pacjenta z mediami społecznościowymi i używaniem telefonu.
Jeśli u pacjenta występują zachowania takie jak:
oznacza to obawy związane z „lękiem przed odłączeniem”.
Jeśli pacjent opowiada o wahaniach nastrojów, należy dopytać czy nie są one przypadkiem uwarunkowane pozytywnymi lub negatywnymi reakcjami na własne materiały zamieszczane w sieci. Warto poruszyć też kwestię poczucia własnej wartości – czy nie jest ona zaniżona przez bezustanne porównywanie się ze znajomymi, poczucie posiadania gorszego, uboższego życia niż obserwowani znajomi czy idole. Wywiad dobrze jest uzupełnić o występowanie objawów somatycznych charakterystycznych dla syndromu FOMO oraz dolegliwości bólowych związanych z wymuszoną przez korzystanie z urządzeń postawą ciała (bóle szyi, pleców, głowy)[8].
Ponadto, istotą roli farmaceuty jest, w przypadku identyfikacji wyżej wymienionych symptomów typowych dla FOMO, udzielić pacjentowi wskazówek, co powinien zrobić, aby uporać się z tym zjawiskiem i gdzie ewentualnie szukać pomocy.
Raport „FOMO 2022. Polacy a lęk przed odłączeniem – raport z badań” dowiódł, że jeszcze wiele jest do zrobienia w obszarze propagowania wiedzy na temat podstawowych zasad dbania o higienę cyfrową i wdrażania ich w życie. Istotnie, wysiłek dbania o własny dobrostan cyfrowy podjęło jedynie 29% osób w grupie ogólnej i 26% z wysokim FOMO[7]. Zatem psychoedukacja pacjentów, jakiej powinien podejmować się farmaceuta, dotyczy następujących obszarów:
Warto również podkreślić pacjentowi istotę roli spędzania czasu z bliskimi w realu, aniżeli tracąc czas na przeglądanie smarftonów – a więc należy zachęcać pacjentów do odłożenia telefonu podczas posiłku czy rozmowy, a najlepiej wyciszeniu powiadomień w urządzeniach cyfrowych w czasie przeznaczonym dla rodziny. Można także doradzić znalezienie sposobu na wspólne spędzanie czasu poza światem cyfrowym, np. poszukanie wspólnego hobby[7].
Jeśli podczas rozmowy z pacjentem, farmaceuta słyszy, że pacjent nie umie samodzielnie sobie poradzić z uzależnieniem od ciągłego przebywania w świecie wirtualnym, jeśli pacjent zmaga się ze stanami depresyjnymi, lękowymi, ma problemy z właściwą higieną snu, warto doradzić mu skorzystanie z fachowej pomocy psychologa lub psychiatry. Duża odpowiedzialność spoczywa w tym momencie na farmaceucie – aby uświadomił pacjentowi, że skorzystanie z tego rodzaju pomocy nie jest powodem do wstydu (który często w tej sytuacji odczuwają pacjenci), a podarowaniem sobie szansy na realną pomoc i wyjście z uzależnienia, co pozwoli pacjentowi łatwiej funkcjonować w codzienności i prowadzić życie o lepszej jakości. Konsultacja z psychiatrą może zaowocować włączeniem do terapii pacjenta skutecznego w leczeniu wtórnych objawów lękowych – opipramolu, z czego również wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy. Dlatego farmaceuta powinien przedstawić pacjentowi tę opcję terapeutyczną, wyjaśniając, że jeśli występują objawy somatyczne syndromu FOMO, obecnie dysponujemy substancją czynną, która działa uspokajająco, przeciwlękowo, poprawia nastrój, a w godzinach wieczornych ułatwia zasypianie[9]. Ponadto, opipramol jest uznawany za lek bezpieczny, który nie stwarza ryzyka wywołania uzależnienia, jeśli istnieje konieczność dłuższej terapii[10]. Warto więc, aby pacjent wiedział, że zmagając się z FOMO, może uzyskać zarówno pomoc psychologiczną, jak i farmakologiczną.
Warto, aby farmaceuta podpowiedział pacjentowi, dla którego barierą w skorzystaniu z eksperckiej pomocy, mogą być ograniczenia finansowe, link do strony na której znajdzie ogólnopolską listę miejsc w których można otrzymać bezpłatną pomoc dla osób w kryzysie psychicznym. Można tam znaleźć organizacje skoncentrowane na pomocy pedagogicznej, psychologicznej, psychoterapeutycznej, socjalnej, psychiatrycznej, prawnej i centra interwencji kryzysowej zarówno dla osób dorosłych, jak i poniżej 18. roku życia. Baza jest na bieżąco aktualizowana (https://zwjr.pl/bezplatne-miejsca-pomocowe)[1].
Można również skorzystać z rozmowy telefonicznej, poszukując pomocy psychologicznej i wsparcia. Przykładowo farmaceuta może przekazać telefon zaufania „Uzależnienia behawioralne”: 801 889 880 – czynny codziennie od 17:00 do 22:00[1].
Farmaceuta powinien również zwiększyć czujność rodziców i opiekunów młodszej części pacjentów na zachowania dzieci mogące sugerować syndrom FOMO. Warto zilustrować rodzicom, kiedy mogą zacząć czuć niepokój i co powinni zrobić w tej sytuacji, tym bardziej, że nie wszyscy zdają sobie sprawę ze skali problemu, jakim jest występowanie zjawiska FOMO wśród nastolatków. Raport NASK z ogólnopolskiego badania uczniów podaje, że bisko co czwarty młody internauta uważa, że wprowadzona przez jego rodziców kontrola w zakresie czasu korzystania z Internetu (28,8%) oraz dostępu do treści w Internecie (28,9%) jest nieskuteczna, a ponad połowa nastolatków (53,7%) twierdzi, że ich rodzice nie ustalają żadnych zasad dotyczących korzystania z Internetu w zakresie czasu i dostępu do treści[5]. Jak mówi ekspertka ds. edukacji cyfrowej NASK, Marta Witkowska, kluczowa jest obserwacja zachowań dziecka, a w kolejnym kroku – rozmowa. Radzi ona również, aby wspólnie ustalić reguły korzystania z urządzeń cyfrowych i Internetu oraz znaleźć wspólne zajęcie offline: spacer, gry planszowe czy wspólne wyprawy rowerowe[3].
Warto również, aby farmaceuta przekazał rodzicowi link do strony na której znajdzie przydatne porady, jak można mądrze kontrolować korzystanie dziecka z Internetu: https://www.gov.pl/web/niezagubdzieckawsieci[3].
Ponadto, dobrze także poinformować o możliwości skorzystania z :
Ile zarabia farmaceuta w Polsce? Aktualny raport