Nowość!
Skrót informacji
Codzienność pracy w aptece coraz częściej oznacza balansowanie między odpowiedzialnością kliniczną, oczekiwaniami pacjentów a presją organizacyjną. Najnowsze wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie ZF Polpharma S.A. pokazują, że choć farmaceuci wciąż wykazują dużą odporność psychiczną, to ich dobrostan znajduje się pod rosnącą presją. To nie tylko problem jednostki – to wyzwanie dla całego systemu opieki farmaceutycznej.
W badaniu wzięło udział 2379 farmaceutów, z czego zdecydowaną większość stanowiły kobiety (96%). Struktura wiekowa pokazuje wyraźnie, że głos oddano osobom w pełni aktywnym zawodowo – dominują grupy 31-40 oraz 41-50 lat. Co istotne, aż trzy czwarte respondentów posiada ponad 10-letni staż pracy.
W badaniu przeważają zatem opinie nie osób wchodzących do zawodu, lecz tych, którzy znają jego realia „od podszewki” i na co dzień funkcjonują w środowisku aptecznym.
Wyniki nie pozostawiają złudzeń – stres jest jednym z najbardziej powszechnych doświadczeń zawodowych farmaceutów. Ponad 60% badanych określa jego poziom jako wysoki lub bardzo wysoki. Źródła stresu są wielowymiarowe, ale dominują czynniki systemowe:
Warto podkreślić, że nie są to czynniki incydentalne, lecz trwałe elementy organizacji pracy w wielu aptekach.
Na pierwszy rzut oka dane dotyczące wypalenia mogą wydawać się umiarkowane – 13% farmaceutów doświadcza go bardzo często. Jednak kluczowa jest inna liczba: ponad połowa badanych (56%) doświadcza wypalenia okazjonalnie.
Z perspektywy praktyki oznacza to, że wypalenie nie jest epizodem, lecz procesem, który u wielu osób już się rozpoczął. Brak reakcji na tym etapie może prowadzić do jego utrwalenia i eskalacji.
Choć 60% farmaceutów ocenia swoją równowagę między życiem zawodowym a prywatnym jako dobrą, dane szczegółowe pokazują bardziej złożony obraz:
To wskazuje na pewien paradoks: subiektywne poczucie „radzenia sobie” nie zawsze idzie w parze z rzeczywistą regeneracją. W praktyce może to oznaczać adaptację do trudnych warunków, a nie ich realną równowagę.
Jednym z najbardziej jednoznacznych wniosków z badania Polpharmy jest skala dolegliwości fizycznych dotykających pracowników aptek:

Długotrwała praca w pozycji stojącej, powtarzalne czynności, brak przerw – to czynniki dobrze znane, ale wciąż niedostatecznie adresowane organizacyjnie.
Szczególnie interesujący – i niepokojący – jest rozdźwięk między wiedzą farmaceutów a ich codziennymi wyborami zdrowotnymi:
To pokazuje, że nawet w grupie zawodowej o wysokiej świadomości zdrowotnej bariery organizacyjne i czasowe mogą skutecznie ograniczać prozdrowotne zachowania.
Na tle innych wskaźników stosunkowo dobrze wypadają dane dotyczące snu:
Jednak niemal co trzeci respondent zgłasza problemy ze snem, co – w kontekście wysokiego stresu – może stanowić istotny czynnik ryzyka zdrowotnego w przyszłości.
Farmaceuci w większości deklarują poczucie bezpieczeństwa w kontakcie z pacjentem. Jednocześnie doświadczenia agresji są powszechne:
Choć przypadki skrajne są relatywnie rzadkie, to skala zjawiska wskazuje na potrzebę dalszego wzmacniania procedur bezpieczeństwa i kompetencji komunikacyjnych.
Aż 31% badanych uważa, że ich miejsce pracy nie zapewnia wystarczających procedur bezpieczeństwa. W połączeniu z brakami kadrowymi i tempem pracy daje to obraz środowiska wymagającego zmian strukturalnych. Farmaceuci jasno wskazują, czego potrzebują:
To nie są postulaty „dodatkowe” – to fundamenty bezpiecznego i efektywnego środowiska pracy.

Badanie pokazuje środowisko zawodowe, które funkcjonuje dzięki dużej odporności farmaceutów, ale jednocześnie stopniowo się przeciąża. Kluczowe znaczenie mają tu działania na poziomie organizacyjnym i systemowym. Z perspektywy praktyki warto zwrócić uwagę na kilka obszarów:
Nie sposób oddzielić dobrostanu farmaceuty od jakości świadczonych usług. Przemęczony, przeciążony pracownik apteki nie jest w stanie w pełni realizować roli, jaką współczesna farmacja przed nim stawia. Dlatego dyskusja o dobrostanie nie powinna być traktowana jako „miękki” temat HR-owych rozważań. To realny element bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów i stabilności systemu ochrony zdrowia. Pytanie nie brzmi już, czy należy działać – ale jak szybko i jak skutecznie uda się wprowadzić potrzebne zmiany.
W kontekście badania Polpharmy ciekawie prezentują się też wyniki badania „Zdrowy medyk – badanie dobrostanu kadry medycznej w Polsce” zrealizowanego przez Fundację Nie Widać Po Mnie, które trwało do lipca 2025 r. Patronatem objęły je samorządy zawodowe: Naczelna Izba Lekarska, Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie, Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych, Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych, Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych oraz Naczelna Izba Aptekarska i Krajowa Izba Fizjoterapeutów.
Z badania Fundacji wynika, że wszyscy przebadani medycy deklarują poczucie osamotnienia. Potrzebę wsparcia specjalisty zdrowia psychicznego zadeklarowało 56 proc. medyków. 30 proc. lekarzy i lekarek ma zaburzenia depresyjno-lękowe, a ponad połowa medyków myśli o odejściu z pracy ze względu na wypalenie zawodowe.
Oprócz dojmującego poczucia osamotnienia, respondenci wskazali, że są bardziej drażliwi niż kiedyś. Ich koncentracja i pamięć się pogorszyły, nadmiernie się martwią i przejmują i nie odczuwają radości z rzeczy, które do niedawna jeszcze ich cieszyły. Mają ponadto objawy somatyczne, takie jak: nadmierne napięcie mięśni, ból głowy i dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego.

Temat kondycji psychicznej kadry medycznej to w Polsce wciąż temat tabu. Tymczasem czynników stresogennych w pracy medyków jest wiele, np. ogromna odpowiedzialność, presja czasu, oczekiwania pacjenta, ale i sama organizacja systemu ochrony zdrowia.
***
Czytaj także:
Dobrostan farmaceuty w modelu PERMA – jak dbać o siebie, dbając o innych?
Karta DiLO – ważne informacje dla pacjentów
NEWSY: Farmacja | Zdrowie | Nauka – odredakcyjny przegląd wydarzeń tygodnia [27.04.2026]