Nowość!
Skrót informacji
Jeszcze dekadę temu sztuczna inteligencja w farmacji była przede wszystkim tematem publikacji naukowych i wizji przyszłości medycyny. Dziś algorytmy uczenia maszynowego pomagają projektować nowe cząsteczki leków, analizować ogromne zbiory danych klinicznych oraz monitorować bezpieczeństwo farmakoterapii[1, 2]. Rozwiązania oparte na AI zaczynają również pojawiać się w kontekście praktyki aptecznej – jako narzędzia wspierające analizę interakcji lekowych, przeglądy lekowe czy zarządzanie zapasami produktów leczniczych[1]. Rozwój tych technologii niesie jednak nie tylko potencjalne korzyści, ale również nowe wyzwania dotyczące bezpieczeństwa danych, transparentności algorytmów oraz odpowiedzialności za decyzje terapeutyczne.
Proces opracowania nowego produktu leczniczego jest długotrwały i kosztowny. Według analiz branżowych średni czas od identyfikacji celu terapeutycznego do wprowadzenia leku na rynek wynosi 10-15 lat, zaś całkowity koszt może przekraczać 1-2 mld dolarów[2, 3]. Jednocześnie ponad 90% kandydatów na leki nie przechodzi wszystkich etapów badań klinicznych[3].
Jednym z najbardziej czasochłonnych etapów jest identyfikacja i optymalizacja cząsteczki aktywnej biologicznie. Właśnie w tym obszarze sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać coraz większą rolę.
„Sztuczna inteligencja może znacznie przyspieszyć proces odkrywania leków, identyfikując obiecujące cząsteczki znacznie szybciej niż w przypadku tradycyjnych metod” – uważa dr Alex Zhavoronkov, założyciel i CEO firmy Insilico Medicine, jednej z najbardziej znanych firm rozwijających leki projektowane z użyciem AI. W wywiadach Zhavoronkov podkreśla, że algorytmy generatywne mogą znacząco skrócić etap projektowania cząsteczek terapeutycznych i pomóc w analizie ogromnych zbiorów danych biologicznych[5].
Dr Andrew Hopkins, założyciel i CEO firmy Exscientia, pioniera zastosowania sztucznej inteligencji w projektowaniu leków, wskazuje, że jeszcze dekadę temu branża farmaceutyczna była sceptyczna wobec AI, natomiast obecnie większość firm farmaceutycznych wykorzystuje ją w badaniach i rozwoju leków[6].
Nowoczesne modele generatywne potrafią proponować nowe struktury chemiczne o określonych właściwościach farmakologicznych, które następnie są optymalizowane i testowane w warunkach laboratoryjnych[3].
W ostatnich latach pojawiło się kilka głośnych projektów wykorzystujących sztuczną inteligencję w projektowaniu leków. Jednym z pierwszych przykładów był DSP-1181, opracowany przez firmę Exscientia we współpracy z Sumitomo Dainippon Pharma jako potencjalna terapia zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Cząsteczka została zaprojektowana w ciągu około 12 miesięcy, podczas gdy w tradycyjnym modelu opracowanie kandydata na lek może zająć 4-5 lat[4].
Kolejnym przykładem jest cząsteczka INS018_055 opracowana przez firmę Insilico Medicine w terapii idiopatycznego włóknienia płuc. Proces identyfikacji celu terapeutycznego i opracowania kandydata na lek trwał mniej niż 30 miesięcy, czyli około połowę czasu potrzebnego w klasycznym modelu badań[4]. W 2025 r. cząsteczka ta otrzymała nazwę międzynarodową rentosertib, a badania kliniczne fazy II obejmowały kilkudziesięciu pacjentów z idiopatycznym włóknieniem płuc.
Według analiz branżowych do 2024 r. ponad 70 cząsteczek opracowanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji weszło do badań klinicznych[3].
Sztuczna inteligencja znajduje zastosowanie także w kolejnych etapach rozwoju leków – przede wszystkim w badaniach klinicznych[2]. Algorytmy oparte na uczeniu maszynowym mogą analizować elektroniczną dokumentację medyczną i identyfikować pacjentów spełniających kryteria włączenia do badań klinicznych. Szacuje się, że nawet 30-40% badań klinicznych ulega opóźnieniu z powodu problemów z rekrutacją pacjentów[3].
Algorytmy uczenia głębokiego umożliwiają również analizę nieustrukturyzowanych danych medycznych, takich jak dokumentacja kliniczna czy wyniki badań obrazowych.
Kolejnym obszarem intensywnego wykorzystania sztucznej inteligencji jest farmakowigilancja. To dziedzina nauki i praktyka medyczna zajmująca się nadzorem nad bezpieczeństwem leków po wprowadzeniu ich na rynek. Systemy AI mogą analizować ogromne bazy danych dotyczące działań niepożądanych leków oraz publikacji naukowych. Algorytmy są w stanie identyfikować tzw. sygnały bezpieczeństwa, czyli potencjalne zależności między stosowaniem określonego leku a występowaniem działań niepożądanych[2].
W przyszłości takie narzędzia mogą znacząco przyspieszyć proces wykrywania nowych zagrożeń związanych z farmakoterapią.
Choć obecnie najwięcej zastosowań AI obserwuje się w przemyśle farmaceutycznym, coraz częściej wskazuje się także potencjalne zastosowania w praktyce aptecznej.
Do najważniejszych należą:
Eksperci nie mają jednak przy tym wątpliwości – nowoczesne narzędzia analityczne mogą w przyszłości wspierać farmaceutów w analizie farmakoterapii pacjentów. Nie zastąpią jednak kompetencji specjalisty i powinny być traktowane jako narzędzie wspomagające.
Rozwój technologii AI w Polsce jest ściśle związany z cyfryzacją systemu ochrony zdrowia. Wprowadzenie takich rozwiązań jak e-recepta, Internetowe Konto Pacjenta czy system P1 doprowadziło do powstania ogromnych zbiorów danych dotyczących farmakoterapii pacjentów[5]. W przyszłości dane te mogą stanowić podstawę do tworzenia systemów wspierających analizę farmakoterapii i monitorowanie bezpieczeństwa leków. Eksperci zgodnie podkreślają, że cyfryzacja ochrony zdrowia otwiera nowe możliwości wykorzystania danych medycznych. Jednocześnie wymaga odpowiedzialnego podejścia do nowych technologii i wysokich standardów bezpieczeństwa danych.
Mimo ogromnego potencjału technologii AI jej zastosowanie w medycynie i farmacji wiąże się z istotnymi wyzwaniami:
Eksperci: ponad połowa pacjentów z chorobą przewlekłą nie przestrzega zaleceń terapeutycznych