Krztusiec: eksperci – warto się doszczepiać

 7 minut

Ponad 80 proc. przypadków krztuśca dotyczy obecnie nastolatków po 14. r.ż. i osób dorosłych. Choroba może dawać poważne powikłania, a nawet prowadzić do zgonu, dlatego warto się doszczepiać raz na 10 lat – przypominają eksperci.

Tylko 3 proc. dorosłych Polaków zaszczepiło się przeciwko krztuścowi

Dr Dagmara Pokorna-Kałwak z Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przypomina badanie przeprowadzone przez Kantar w 2021 r., z którego wynika, że jedynie 3 proc. dorosłych Polaków zaszczepiło się przeciwko krztuścowi. „Tymczasem szczepienia wykonane w okresie dzieciństwa tracą na ważności. W związku z tym wszystkim dorosłym powinniśmy zalecać uzupełniające szczepienia przeciwko krztuścowi” – sugeruje.
Pediatra, epidemiolog i specjalista zdrowia publicznego prof. Aneta Nitsch-Osuch, przewodnicząca sekcji szczepień Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej przypomina, że krztusiec jest chorobą wywoływaną przez pałeczkę krztuśca (Bordetella pertusis) – bakterię gram-ujemną.

Łatwiej zarazić się krztuścem niż grypą

„Krztusiec jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób zakaźnych, ponieważ jedna osoba chorująca na krztusiec jest w stanie zainfekować w swoim otoczeniu 12-17 osób. Łatwiej zakazić się krztuścem niż np. grypą, świnką, różyczką czy ospą wietrzną” – mówi specjalistka. Dodaje, że zakaźność krztuśca jest wysoka, podobna do zakaźności przypisywanej odrze lub wariantowi omikron SARS-CoV-2.

Choroba jest przenoszona z człowieka na człowieka drogą kropelkową, a wiec głównie podczas kaszlu. Możliwa jest także transmisja drogą kontaktową.

„Krztusiec jest uważany głównie za chorobę wieku dziecięcego, jednak trzeba jasno powiedzieć, że na krztusiec w tej chwili chorują głownie nastolatki i osoby dorosłe” – mówi prof. Nitsch-Osuch. W wielu krajach, również w Polce, większość, bo ponad 80 proc. rozpoznanego krztuśca, stanowią zachorowania u pacjentów powyżej 14. r.ż.

Dodaje, że zachorowania w starszych grupach wiekowych pojawiają się od lat 80. XX w. „Wynika to z tego, że po szczepieniach przeciwko krztuścowi, które wykonywane są w ramach obowiązkowego programu szczepień u dzieci i nastolatków do 14. roku życia, odporność poszczepienna nie trwa tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale utrzymuje się przez 5-10 lat, w zależności od zastosowanej szczepionki i to implikuje konieczność podawania dawek przypominających szczepionki u osób dorosłych co 10 lat” – mówi specjalistka.

Niedoszacowana liczba zachorowań

W Polsce liczba rozpoznanych przypadków krztuśca wynosi od kilkuset do blisko 7 tys. rocznie, w zależności od sezonu. Jednak są to liczby niedoszacowane – zwraca uwagę prof. Nitsch-Osuch. Z danych polskich badaczy wynika, że niedoszacowanie zachorowań na krztuśca w populacji osób dorosłych może sięgać nawet 300 proc.

Zdaniem specjalistki wynika to z tego, że często krztusiec, który objawia się głównie uporczywym kaszlem, nie jest brany jest po uwagę w diagnostyce. A przewlekający się kaszel lekarze przypisują np. astmie oskrzelowej czy przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc (POChP).

Dr Pokorna-Kałwak wyjaśnia, że w pierwszej fazie krztuśca, która trwa 7-21 dni, choroba manifestuje się objawami typowymi dla przeziębienia. Jest to faza, w której pacjent jest najbardziej zakaźny dla otoczenia. „Lekarze w tej fazie mogą mieć problem z diagnostyką krztuśca” – podkreśla. Tymczasem to w tej fazie powinno się zastosować leczenie antybiotykami, bo tylko wtedy przynosi ono efekty.

W kolejnej fazie choroby obserwuje się wystąpienie typowego kaszlu krztuścowego. „Charakterystyczna jest duszność wdechowa z tzw. pianiem, określanym nawet jako pianie koguta, po którym najczęściej następują odruchy wymiotne z zalegającą gęsta wydzieliną śluzową. Ten kaszel jest najbardziej aktywny w nocy, nie daje spać i wybudza małe dzieci. Jest przyczyną wielu powikłań” – mówi dr Pokorna-Kałwak.

Kolejna faza jest fazą zdrowienia i może trwać nawet do trzech miesięcy. Dlatego w medycynie chińskiej nazywano krztusiec chorobą 100-dniowego kaszlu.

Groźne powikłania

Wśród powikłań krztuśca specjalistka wymienia: zapalenie płuc zatok, nietrzymanie moczu, zapalenie ucha środkowego (zwłaszcza u dzieci), ale też utrata wagi, pęknięcie żeber, zaburzenia snu, pękniecie tętniaka, pęknięcie naczyń krwionośnych gałek ocznych, omdlenia, drgawki oraz powikłania ze strony ośrodkowego układu nerwowego określne ogólnie, jako encefalopatia krztuścowa, a nawet zgon.

Wśród dorosłych najbardziej na powikłania narażone są osoby starsze oraz te, u których występują dodatkowo choroby współistniejące, w tym choroby układu oddechowego – astma, POChP, choroby nowotworowe, ciężka cukrzyca, otyłość, wady serca, nadciśnienie tętnicze.

Jak podkreśla dr Pokorna-Kałwak, krztusiec jest chorobą wyniszczającą, dlatego tak ważna jest profilaktyka w postaci szczepień.

Grupą, która jest szczególnie narażona na ciężki przebieg krztuśca i powikłania, są noworodki i niemowlęta. W Polsce na krztusiec szczepione są bowiem dzieci od 6. tygodnia życia do 14. r.ż.

Z badań, które przedstawia prof. Nitsch-Osuch, wynika, iż dla najmłodszych dzieci źródłem zakażenia pałeczką krztuśca są osoby z najbliższego otoczenia (aż w 70 proc.) – mama, tata, starsze rodzeństwo, dziadkowie i różnego rodzaju opiekunowie.

Ważne szczepienia

„Dlatego musimy pamiętać, że szczepienia przeciw krztuścowi u osób dorosłych nie tylko zapobiegają zachorowaniu na krztusiec u osoby dorosłej, ale także przyczyniają się do tego, że zwiększamy bezpieczeństwo tych najmłodszych dzieci – noworodków i nieszczepionych niemowląt. Szczepiąc osobę dorosłą zmniejszamy ryzyko, że to ona będzie źródłem zakażenia pałeczką krztuśca dla najmłodszego dziecka” – tłumaczy specjalistka.

Dr Pokorna-Kałwak zwraca uwagę, że szczepieniu przeciwko krztuścowi powinny się poddać kobiety ciężarne. Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i towarzystw międzynarodowych mówią, że powinno się je wykonać pomiędzy 27. a 36. tygodniem ciąży. W tym okresie jest najlepsza transmisja przeciwciał (wytworzonych dzięki szczepieniu) przez łożysko do płodu.

„Dzięki zaszczepieniu mamy w ciąży przeciw krztuścowi, dziecko już od pierwszych godzin i dni swojego życia jest chronione przeciw tej chorobie” – mówi prof. Nitsch-Osuch. Dodała, że aby chronić te najmłodsze dzieci ważne jest stosowanie strategii kokonowej, czyli szczepienie osób z najbliższego otoczenia małego dziecka, które jest jeszcze zbyt młode, by zostać zaszczepionym.

„Zalecamy również te szczepienia osobom, które w najbliższym czasie spodziewają się kontaktu z małym dzieckiem oraz personelowi medycznemu, niezależnie od specjalizacji” – mówi specjalistka. Chodzi zwłaszcza o personel oddziałów położniczych, neonatologicznych, niemowlęcych oraz oddziałów intensywnej terapii.

źródło: Naukawpolsce.pl