Narty biegowe tylko na Mazurach!

 5 minut

Farmacja Praktyczna

Bieg lub spacer na nartach jest wspaniałym i niedrogim sportem zimowym. Przygodę z biegówkami można zacząć w każdym wieku, wystarczy trochę zapału i około 100 złotych w kieszeni. Bliżej mu do turystyki, niż sportu – można go uprawiać wszędzie tam, gdzie znajdzie się choć odrobina śniegu pod nartą.

Po prostu biegnij!

Pierwsze kroki na biegówkach warto rozpocząć od wypadu na Mazury. Tutaj znajdziemy miejsca, w których można wypożyczyć sprzęt (koszt od 20 do 35 złotych za dzień) i pod fachowym okiem instruktora wyruszyć na oznakowane i przygotowane trasy. Bieganie na nartach nie jest trudne, nie wymaga też skomplikowanych technik i zawrotnej szybkości. Zaletą tego sportu jest jego znikoma urazowość, podczas biegu pracują wszystkie mięśnie, a stawy są mało obciążone.
Świetną zaprawą i przygotowaniem do uprawiania narciarstwa biegowego są zwykłe, regularne spacery, marszobiegi, czy też – dla bardziej wtajemniczonych – bardzo popularny obecnie trening Nordic Walking.
Kiedy po pierwszych nartospacerach wzrośnie apetyt na biegówki, możemy przymierzyć się do kupna własnego sprzętu.

Sprzęt i technika

Zdaniem Krzysztofa Mielczarka, właściciela Ośrodka Narciarstwa Biegowego „Nibork”, pasjonata i popularyzatora tego sportu, początkujący biegacz nie musi zastanawiać się nad wyborem markowego sprzętu, czy klasyfikacją nart.
– Wystarczy poszukać na aukcjach internetowych używanych nart biegowych. Ważne, by ich długość była dostosowana do wzrostu, a pasujące do nich buty we właściwym rozmiarze. Nie ma sensu inwestować w markowy sprzęt – twierdzi pan Krzysztof. Skompletowanie takiego zestawu podstawowego to koszt stu kilku złotych, nowe narty z wiązaniami, butami i kijkami to wydatek rzędu 600-700 złotych. – Bieganie na nartach początkowo niczym nie różni się od normalnego spaceru – mówi Krzysztof Mielczanek. – Kiedy już nabierzemy wprawy i doświadczenia, wtedy można kupić lepsze narty, wybrać odpowiednią technikę, zastanowić się nad producentem. Podawanie laikowi skomplikowanych oznaczeń, rodzajów desek, wzorów na długość, twardość i ciężar może go tylko odstraszyć. W biegówkach nie chodzi o super sprzęt i szpanerski kombinezon. To sport dostępny dla każdego, niezależnie od wieku, kondycji i funduszy. Technikę też się wypracowuje z czasem, dla jednych „łyżwa” będzie odpowiedniejsza, inni wybiorą klasyczne narty biegowe, a jeszcze inni „śladówki”. Ale wcześniej warto wszystkiego spróbować, inwestując niewielkie pieniądze w najprostsze, popularne modele.
Początkującym narciarzom poleca się sprzęt przeznaczony do stylu klasycznego. Taka technika jest najbardziej naturalna, zbliżona do zwykłego chodzenia. Polega na naprzemiennej pracy rąk i nóg prawej i lewej strony ciała z równoległym prowadzeniem nart. Podstawą biegania jest utrzymanie właściwego, równego rytmu i równowagi.

Jaki sprzęt wybrać?

– Długość „desek” do celów turystycznych i rekreacyjnych dobiera się w ten sposób, że dzioby pionowo ustawionych nart powinny sięgać do nadgarstka wyciągniętej w górę ręki.
– Buty do biegówek dobieramy do rodzaju nart i stylu jazdy. Muszą być przede wszystkim wygodne i ciepłe, ważne żeby miały usztywnienie w kostkach. Nie mogą być zbyt małe, ani za duże, bo będziemy w nich człapać. Przy niskich temperaturach warto używać nakładek ocieplających.
– Bieganie nie wymaga szczególnego ubioru, niepotrzebny jest kombinezon narciarski, ani specjalna bielizna. Obędziemy się bez drogich akcesoriów i gadżetów. – Ubieramy się jak na zimowy spacer do lasu, można biegać nawet w dżinsach – podpowiada pan Krzysztof. – Bo początkujący biegacz nie pędzi. Raczej idzie lub szura nogami, czasem podbiegnie. Ważne, żeby kostium był wygodny – dodaje. Ubrania powinny „oddychać”, pamiętajmy o czapce, rękawicach, szaliku; przy niskich temperaturach przyda się kurtka chroniąca przed wiatrem.
– Zamiast plecaka, który „przykleja” się do pleców w czasie biegu, odpowiedniejsza będzie „nerka” zapinana w pasie, do której schowamy baton energetyczny i picie. Pagórki zamiast gór Choć narciarstwo biegowe można uprawiać wszędzie, Mazury wydają się być idealne dla tego typu sportu. Zima bywa tu długa i śnieżna, teren zróżnicowany, gdzieniegdzie pagórkowaty, a bajkowa sceneria zaśnieżonych łąk, pól i lasów skusi niejednego miłośnika biegówek. Z noclegiem nie będzie problemów, obok hotelów i pensjonatów działają całoroczne gospodarstwa agroturystyczne, w których znajdziemy zakwaterowanie odpowiadające zasobności portfela (już od 25 zł za nocleg). W niektórych gminach działają ośrodki, wokół których wytyczono trasy dla narciarzy biegowych, można w nich wypożyczyć sprzęt i uzyskać pomoc instruktora.

Zobacz też

Menu na wsparcie oczu

Wielkanoc w wersji light

Grzyby w roli głównej

Wielkie odkrycie

Dobranoc na zdrowie

Zdrowie zaklęte w smakołyku