Farmaceuta w aptece – czy to wciąż atrakcyjna praca?

 10 minut

raport-aptekarze-braki-kadrowe

„Jeżeli rosnąć ma rola farmaceuty w systemie ochrony zdrowia, to potrzeba nam więcej wykwalifikowanych przedstawicieli tego zawodu. A tacy się znajdą, jak będą mieli motywację do podjęcia pracy” – mówi dr Jarosław Frąckowiak, Prezes PEX PharmaSequence. Co stanowi tę motywację?

Aptekarzy jak na lekarstwo

Tylko siedem procent studentów farmacji chce pracować w aptece – ta wiadomość w maju br. obiegła media, także niezwiązane z branżą. Wyniki badania* okazały się na tyle zaskakujące, że cytowały je np. Radio Zet czy serwis Prawo.pl. Pewnie dlatego, że większość społeczeństwa myśli stereotypowo: farmacja to kierunek studiów dla tych, którzy chcą pracować w ogólnodostępnej aptece. To błędne założenie, bo możliwości jest przecież więcej. Z jakiej najchętniej skorzystaliby młodzi farmaceuci?

Zdecydowanie najliczniejsza grupa badanych, bo 61 proc., wskazała na firmy farmaceutyczne jako miejsca, w których chciałaby rozwijać się zawodowo. To na razie deklaracje studentów, zweryfikują je czas (przecież ciągle jeszcze studiują) i rynek (np. zmieniająca się bardzo dynamicznie sytuacja gospodarcza), ale pewnie tendencje widać już także w danych prezentowanych przez Główny Urząd Statystyczny.

W Roczniku Statystycznym Rzeczpospolitej Polskiej 2021 jest sporo ciekawych liczb dotyczących aptek. Znajdziemy tu m.in. historyczne dane, które pokazują rozwój branży i zmiany społeczne. Na przykład zaraz po wojnie, w 1946 r., mieliśmy tylko 1 722 apteki. Na koniec 2020 r. było ich 12 056. Od 2017 r. liczba aptek spada – wtedy działało ich w Polsce 13 338. I nie wydaje się być to spadek przypadkowy. Wiążę się on ze wprowadzoną właśnie w 2017 r. nowelizacją prawa farmaceutycznego, potocznie nazywaną „Apteką dla aptekarza”.

Ale najciekawsze z punktu widzenia zmian na aptekarskim rynku pracy wydaje się porównanie liczby farmaceutów z prawem do wykonywania zawodu z liczbą tych, którzy zatrudnili się aptece. W 2010 r. spośród 28 330 uprawnionych za pierwszym stołem pracowało 23 399 osób. A to znaczy, że inną drogę zawodową, mimo posiadania uprawnień do pracy w aptece, wybrało 4 931 farmaceutów. 10 lat później, czyli w 2020 r., z PWZ mieliśmy 36 527 osób, a zatrudnionych w aptekach – 26 162. Różnica to aż 10 365 osób. Jakie są wnioski? Liczba farmaceutów z prawem do wykonywania zawodów wzrosła o blisko 1/3 (prawie 29 proc.).

Ale liczba tych, którzy mają PWZ, ale nie pracują w aptece, wzrosła więcej niż dwukrotnie (ponad 110 proc.). I sądząc po deklaracjach studentów kierunku trzeba się tu spodziewać kolejnych bardzo dużych wzrostów.

Dlaczego farmaceuci coraz częściej wybierają inne ścieżki kariery niż praca w aptece? Jeszcze niedawno zwracali uwagę na obniżający się prestiż zawodu. Ale w pandemii to apteki stały się najbardziej dostępnymi spośród miejsc, w których pacjenci mogli uzyskać szybką i fachową pomoc, co dostrzegają i doceniają. A obowiązująca ustawa o zawodzie wyraźnie pokazuje jeden kierunek: farmaceuta pracujący w aptece ma odgrywać coraz większą rolę w systemie ochrony zdrowia.

„Niewątpliwie ustawa o zawodzie farmaceuty porządkuje wiele spraw i część pozostawia >>do ułożenia<<. Był to akt niezbędny. Ale to nie ten akt zdecydował o prestiżu zawodu farmaceuty, o tym zadecydowali i zawsze decydują pacjenci, którzy spotykają fachowców, na dodatek stosunkowo łatwo dostępnych i otwartych na rozmowę. Apteka jest – de facto – placówką zdrowia pierwszego kontaktu” – mówi Jarosław Frąckowiak Prezes PEX PharmaSequence. „Jeżeli ma rosnąć rola farmaceuty w systemie ochrony zdrowia – w tym kierunku zmierzają przecież wszelkie pomysły wdrażania opieki farmaceutycznej – to potrzeba nam jest więcej wykwalifikowanych farmaceutów. A tacy się znajdą jak będą mieli motywację do podjęcia pracy – ta motywacja ma charakter wymogu godnej płacy.”

Pensje w aptekach? Różnice są duże

Ile dziś zarabiają polscy farmaceuci? I czy są ze swojej pracy zadowoleni? „Naczelna Izba Aptekarska nie prowadzi badań w tym zakresie” – informuje Katarzyna Gancarz z NIA.

Spójrzmy na kwoty zawarte w „Raporcie płac 2021. Zarobki w aptekach w całej Polsce”, przygotowanym przez serwis Praca.farmacja.pl. Na potrzeby raportu na przełomie lat 2020/2021 zebrano dane od blisko 5000 respondentów, z których ogromną większość (87 proc.) stanowiły kobiety.

Ankieterzy zebrali informacje o zajmowanym stanowisku, miejscowości, rodzaju apteki oraz zarobkach, premiach i benefitach. Największe wynagrodzenie za pracę otrzymują kierownicy aptek – średnio 6056 zł netto mężczyźni i 5821 kobiety. W przypadku szeregowych pracowników z tytułem magistra, a więc grupy liczniejszej, znów widać dysproporcję ze względu na płeć, bo mężczyźni otrzymują wynagrodzenie średnio wysokości 4176 zł netto, a kobiety 4000 zł.
Wysokość zarobków ma duży związek z geografią. Kierownik apteki w województwie zachodniopomorskich zarobi średnio 6660 zł netto, lubuskim – 6585 zł netto, warmińsko-mazurskim – 6419 zł netto. Na przeciwnym biegunie płacowym są województwa lubelskie – 5458 zł netto, podlaskie – 5421 zł netto i podkarpackie – 4961 zł netto. Ciekawe są też informacje, że na managerskim stanowisku w aptece 10 proc. ankietowanych zarabia mniej niż 4680 zł netto i 10 proc. – więcej niż 7000 zł netto.

Regionami, w których magister farmacji niebędący kierownikiem zarabia najwięcej, są wspomniane już zachodniopomorskie (4789 zł) i lubuskie (4732 zł) oraz opolskie (4404 zł). Najmniej płaci się w województwach podlaskim (3744 zł), lubelskim (3574) zł i podkarpackim (3556 zł). 10 proc. farmaceutów w aptekach zarabia poniżej 3238 zł netto, tyle samo – powyżej 4990 zł netto.

Różnice w pensjach są więc spore, a kwoty, zwłaszcza te z dolnej części tabeli płac, sprawiają, że można się poważnie zastanowić: czy choćby już po pięciu latach wymagających studiów, półrocznej praktyce i z perspektywą nieustannego dokształcania się farmaceuci nie powinni jednak zarabiać więcej?

„Płace są takie, na jakie stać pracodawcę. Barierą dla bardziej atrakcyjnej oferty dla pracownika jest próg rentowności apteki. A marże apteczne praktycznie stoją w miejscu. Problemem są pieniądze. I rentowność. Prestiżem farmaceuta się nie wyżywi” – mówi dr Jarosław Frąckowiak.

Rzut oka na stronę internetową jednej z agencji, która oferuje pracę w aptekach w Niemczech, i wiemy już, że u zachodniego sąsiada stawki magistrów farmacji zaczynają się od 2200 euro. Ale – co ciekawe – farmaceuci m.in. w poszukiwaniu godnych zarobków rzadziej jeżdżą za granicę. Kilka lat temu pisaliśmy o uznaniu kwalifikacji zawodowych w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Wtedy wnioskowało o nie w 2012 r. o 103 polskich farmaceutów, w 2013 r. – 90, w 2014 r. – 147, w 2015 r. – 134. Głównymi kierunkami wyjazdów były Wielka Brytania (172 wnioski), Niemcy (113), Norwegia (73), Irlandia (32), Szwajcaria (27), Szwecja (16).

„W latach 2016-2022 Naczelna Izba Aptekarska wydała łącznie 626 zaświadczeń – stwierdza Katarzyna Gancarz. Podaje też szczegółowe dane: jeszcze w 2016 r. było to 141 osób, w 2017 r. – 113. Rok później – 90, w 2019 r. – 94, a potem co roku mniej: w 2020 r. – 78, w 2021 r. – 68, a w trwającym 2022 r. – na razie 42.

„Farmaceuci, którzy do Naczelnej Izby Aptekarskiej składają wnioski o uznanie kwalifikacji zawodowych poza granicami naszego kraju, jako kraj przyjmujący najczęściej wskazują Wielką Brytanię, Niemcy, Irlandię i Austrię” – dodaje Katarzyna Gancarz.

Zarobki, prestiż, satysfakcja i jeszcze raz zarobki

Polska apteka się zmienia, rośnie prestiż zawodu farmaceuty, który wreszcie ma poczuć się w niej jak wysokiej klasy specjalista, a nie sprzedawca. Ma zastępować w niektórych działaniach pielęgniarki, być wsparciem dla lekarza, swoimi działaniami (np. przegląd lekowy) z czasem wygenerować duże oszczędności w systemie opieki zdrowotnej. Skoro przybędzie mu zadań, i to odpowiedzialnych, powinien być też za nie dodatkowo wynagradzany.

„Jeżeli magnesem przyciągającym do zawodu jest bardziej odpowiedni poziom wynagrodzeń niż prestiż zawodu, rodzi się pytanie o zabezpieczenie odpowiedniej ilości fachowców w aptekach. A także inne pytania, dyskutowane przez lata szeroko – np. o rolę technika farmaceutycznego czy o stałą obecność kierownika apteki w aptece. To, o czym mowa, jest systemem naczyń połączonych” – mówi dr Frąckowiak.

***

Farmaceuta z zagranicy

  • Z danych przekazanych przez NIA wynika, że niewielu farmaceutów zza granicy stara się o pracę w Polsce. W latach 2016-2022 farmaceutom cudzoziemcom wydane zostały łącznie 44 Prawa Wykonywania Zawodu (PWZ). Wnioski o nie najczęściej składali obywatele Białorusi i Ukrainy. PWZ jest także wydawane obywatelom Polski, którzy ukończyli studia zagranicą i nostryfikowali dyplom farmaceuty.
  • W polskich aptekach mogą pracować zarówno obywatele Unii Europejskiej i krajów spoza UE. W przypadku obywateli UE uznanie kwalifikacji, przyznanie PWZ i wpis do rejestru farmaceutów są dokonywanie po dostarczeniu wymaganych dokumentów, w tym dyplomu, świadectwa lub innego dokumentu. Warunek jest taki, że musi on potwierdzać posiadanie formalnych kwalifikacji do wykonywania zawodu farmaceuty i musi być wydany przez państwo członkowskie Unii Europejskiej oraz zgodny z wymogami Dyrektywy 2005/36/WE. Konieczna jest też znajomość języka polskiego w mowie i piśmie w takim zakresie, jaki jest niezbędny do wykonywania zawodu farmaceuty. Warunek ten uważa się za spełniony, gdy znajomość języka polskiego jest potwierdzona pozytywnym złożeniem egzaminu zorganizowanego i przeprowadzonego przez Naczelną Radę Aptekarską. Wymóg nie dotyczy obywatela państwa członkowskiego Unii Europejskiej, który ukończył studia na kierunku farmacja w języku polskim.
  • Osoby, które ukończyły studia farmaceutyczne poza UE, mogą ubiegać się o uznanie kwalifikacji zawodowych w Polsce na dwa sposoby: zdając farmaceutyczny egzamin weryfikujący (FEW) lub nostryfikując dyplomu na polskiej uczelni medycznej – warunkiem jest oczywiście, by ta uczelnia posiadała wydział farmaceutyczny.
  • Do FEW może przystąpić osoba, która uzyskała w państwie niebędącym państwem członkowskim Unii Europejskiej dyplom farmaceuty, uprawniający w tym państwie do wykonywania zawodu farmaceuty, po ukończeniu co najmniej pięcioletnich studiów. Zgłoszenie do FEW następuje za pomocą złożonego wniosku zamieszczonego na stronie Centrum Egzaminów Medycznych.

* badanie przeprowadzone przez firmę Gedeon Richter