Nowość!
Skrót informacji
Uczelnie medyczne od nowego roku akademickiego będą wprowadzały w kształceniu studentów elementy medycyny taktycznej – zasygnalizował w czwartek przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych (KRAUM) prof. Wojciech Załuska. To efekt obecnych potrzeb – zaznaczył naukowiec.
Prof. Załuska, który jest też rektorem Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, uczestniczył w czwartek w Katowicach w pierwszym wspólnym zjeździe Polskiej Unii Szpitali Klinicznych oraz Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych. Jednym z tematów były zmiany w standardach kształcenia studentów kierunków medycznych.
Jak powiedział przewodniczący KRAUM, efektem prac komisji powołanej w tym celu na szczeblu ministerialnym będą modyfikacje (pod kątem medycyny taktycznej) standardów kształcenia praktycznie wszystkich kierunków medycznych.
Prof. Załuska uściślił, że choć większy nacisk w tym zakresie będzie kładziony w wydziałach lekarskich oraz nauk o zdrowiu, kształcących pielęgniarki i położne oraz ratowników medycznych, pewne elementy medycyny taktycznej będą też uwzględniane np. w sferze kształcenia osób odpowiedzialnych za organizację opieki medycznej.
„Przyjęliśmy nazwę medycyny taktycznej, żeby nie mówić wyłącznie o medycynie pola walki, bo ma to dotyczyć nie tylko stanu zagrożenia związanego z wojną, ale z różnymi masowymi zdarzeniami, na które chcemy reagować” – wyjaśnił przewodniczący KRAUM.
„To ma uzupełniać to, co w chwili obecnej robimy m.in. w zaopatrzeniu krwawień traumatycznych, hipotermii, obrażeń pola walki czy innych problemów medycznych związanych z tymi stanami zagrożenia, a także identyfikacji potrzeb w tych trudnych sytuacjach” – uściślił Załuska.
Dodał, że modyfikacjom standardów kształcenia towarzyszy dostosowywanie modeli wykorzystania infrastruktury, w tym centrów symulacji medycznej. KRAUM współpracuje tu m.in. z Wojskami Obrony Terytorialnej czy innymi jednostkami wojskowymi.
„Myślimy, że od przyszłego roku akademickiego w różnej formie będziemy już te elementy aktywować, bo takie są obecne potrzeby” – przyznał. Zaznaczył, że standardy kształcenia będą w tym okresie uzupełniane też o elementy nauczania żywienia: pozajelitowego, w niedożywieniu, ale też w związku z otyłością, czy zaburzeniami metabolicznymi.
Mówiąc o wcześniejszych działaniach w zakresie zaangażowania uczelni medycznych wobec aktualnych wyzwań prof. Załuska przypomniał, że zgłosiły one m.in. ofertę do Ministerstwa Obrony Narodowej ws. woli zaangażowania w szkolenie żołnierzy w ramach działań ratowniczych.
„Oni (żołnierze – przyp. red.) są u nas. Mamy też np. opracowane warianty ewakuacji pacjentów z naszych szpitali klinicznych z wojskami obrony terytorialnej, ale jednocześnie oczywiście potrzeba nam troszeczkę nauczycieli akademickich na szczeblu operacyjnym” – przyznał przewodniczący KRAUM.
Zapewnił o stałym podnoszeniu kompetencji w tym zakresie przez kadry uczelni medycznych. Przywołał przykłady wizyt w Polsce ekspertów w zakresie zarządzania podczas katastrof z Uniwersytetu w Goeteborgu czy partnerów z Izraela z doświadczeniami w obszarze pracy podczas ataków terrorystycznych.
„Czerpiemy ze wszystkiego, co możliwe, ale przede wszystkim zintegrowaliśmy nasze możliwości w ramach tego, że praktycznie każdy medyk powinien być wykształcony w pewnym zakresie medycyny taktycznej” – podsumował Wojciech Załuska. (PAP)
Badania: dieta bogata w warzywa i owoce zmniejsza ryzyko demencji nawet u seniorów
Eksperci: profilaktyka RSV pozwala zredukować liczbę najcięższych hospitalizacji wśród seniorów o 90 proc.