Nowość!
Skrót informacji
Specyfika pracy za pierwszym stołem z reguły nie pozwala na przeprowadzenie pełnego wywiadu z pacjentem, jednakże podczas rozmowy jesteśmy w stanie wyrywkowo wychwycić pewne błędy lekowe. Rola farmaceuty w tej kwestii jest nie do przecenienia, dlatego zawsze warto rozmawiać z pacjentem w sposób pomagający wychwycić ewentualne nieścisłości.

[Grafika powstała z wykorzystaniem narzędzi AI na podstawie fotografii]
Pojęcie „osłona”, mimo iż nie jest terminem ściśle medycznym, funkcjonuje w aptece od lat. Według pasującej do naszego kontekstu definicji słownika języka polskiego PWN, osłona to inaczej „ochrona przed czymś”. W przeniesieniu na warunki apteczne osłona będzie ochroną przed działaniem niepożądanym stosowanego leku. Problemem, który wystąpił w przypadku naszego pacjenta, jest utożsamienie pojęcia osłony z jednym rodzajem preparatu. Z tego względu podczas rozmowy za pierwszym stołem warto upewnić się, czy pacjent na pewno właściwie rozumie omawiane pojęcie. Ponadto nie każdy lek wymaga zastosowania „osłony”, o czym niejednokrotnie należy pacjentom przypominać.
Pantoprazol zaliczamy do grupy IPP, czyli substancji blokujących pompę protonową zlokalizowaną w komórkach okładzinowych żołądka, co w efekcie powoduje silne i długotrwałe zmniejszenie wydzielania kwasu żołądkowego. Jako „osłonę” najczęściej zaleca się jego przyjmowanie w przypadku stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych, zwłaszcza przy długotrwałej terapii NPLZ w celu zapobieżenia wystąpienia owrzodzeń żołądka i dwunastnicy. Z tego względu przy stosowaniu kapsułek z diklofenakiem nasz pacjent miał zalecony również pantoprazol. Jednakże w obecnej sytuacji nie ma konieczności zażywania pantoprazolu. Pan nie zgłasza żadnych dolegliwości ze strony żołądka/przewodu pokarmowego, a antybiotykoterapia nie jest wskazaniem do rutynowego stosowania IPP.
W przypadku antybiotykoterapii w zasadzie standardem jest proponowanie „osłony” w postaci probiotyku, samego lub w połączeniu z prebiotykiem, co ma celu m.in. zapobieżenie wystąpienia dosyć często występującego działania niepożądanego, jakim jest biegunka. Uważam, że jest to dobre postępowanie z zastrzeżeniem, iż od takiej rekomendacji można odstąpić w pewnych poważniejszych stanach chorobowych, m.in. w przypadku pacjentów z ciężkimi niedoborami odporności czy w trakcie leczenia onkologicznego. Szacuje się, że biegunka poantybiotykowa może pojawić się nawet u prawie 40% pacjentów. Wiele publikacji naukowych udowadnia iż przyjmowanie dobroczynnej flory bakteryjnej może znacznie zmniejszyć ryzyko jej wystąpienia.
Warto też zwrócić uwagę na odpowiednią jakość rekomendowanych probiotyków. W przypadku tej grupy preparatów pojęcie jakości nabiera szczególnego znaczenia ze względu m.in. na ograniczoną trwałość szczepów bakteryjnych oraz szczepozależne właściwości probiotyków. Z tego względu warto zarekomendować preparat o kategorii dostępności OTC, gdyż wiadomo, iż produkty lecznicze podlegają bardziej rygorystycznym wymaganiom niż suplementy diety. Ponadto warto też zwrócić uwagę na dokładną identyfikację taksonomiczną drobnoustroju – na opakowaniu powinna znaleźć się informacja o rodzaju, gatunku i symbolu szczepu.
Nie odnotowano istotnych interakcji pomiędzy przyjmowaną przez pacjenta witaminą D3 a amoksycyliną czy też probiotykami. Z tego względu nie ma konieczności modyfikowania terapii.
Studium przypadku: pacjentka w okresie menopauzalnym [INFOGRAFIKA]
Alergia na sierść zwierząt – kota, psa, królika. Co powinien wiedzieć pacjent?