Lekarka: otyłość skraca życie nawet o 10 lat; tańsze zamienniki leków mogą zwiększyć dostępność jej leczenia - Praktyczny serwis dla farmaceutów - Farmacja Praktyczna

Aktualności

22.05.2026

5 minut

Lekarka: otyłość skraca życie nawet o 10 lat; tańsze zamienniki leków mogą zwiększyć dostępność jej leczenia

Nowość!

Skrót informacji

Farmakoterapia otyłości dynamicznie się rozwija, a pojawienie się tańszych zamienników może zwiększyć dostępność leczenia dla pacjentów – oceniła obesitolożka lek. Justyna Kos. Jak podkreśliła, otyłość nie jest kwestią estetyki, a poważną chorobą, która realnie skraca życie nawet o 10 lat.

Na chorobę otyłościową cierpi już ponad miliard ludzi

22 maja obchodzony jest Europejski Dzień Walki z Otyłością. Otyłość uznawana jest dziś za jedną z chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Światowa Federacja Otyłości alarmuje, że na chorobę otyłościową cierpi już ponad miliard ludzi, a do 2035 r. z nadwagą lub otyłością będzie zmagać się co czwarta osoba (około 4 mld ludzi).

Obesitolożka i laryngolożka lek. Justyna Kos zauważyła w rozmowie z PAP, że odpowiednio prowadzone leczenie może nie tylko ograniczać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2, ale także poprawiać stan zdrowia pacjentów, którzy już chorują. „U osób, które rozwinęły cukrzycę typu 2 jest możliwe uzyskanie remisji przy redukcji przynajmniej 15 proc. masy ciała” – podkreśliła.

Zwróciła uwagę, że rynek terapii przeciwotyłościowych szybko się rozwija. Obecnie dostępnych jest sześć zarejestrowanych leków stosowanych w terapii otyłości. „Jest szansa, że jeszcze w tym roku będziemy mieli rejestrację orfoglipronu, który w kwietniu 2026 został zatwierdzony przez FDA (Amerykańską Agencję Żywności i Leków), a być może w przyszłym roku retatrutydu – potrójnego agonisty GIP, GLP-1 oraz glukagonu” – podkreśliła.

Farmakoterapia i zmiana nawyków

Zdaniem Kos, istotnym przełomem dla pacjentów może być pojawienie się tańszych leków generycznych po wygaśnięciu patentów na część preparatów. Jak dodała, w Polsce mają pojawić się generyczne odpowiedniki liraglutydu, których cena będzie niższa niż oryginalnych preparatów. „W innych krajach są już zamienniki semaglutydu, np. w Indiach. Pojawienie się generyków wywiera presję cenową na producenta, więc ceny oryginalnych preparatów również mogą ulec obniżeniu” – wskazała.

Ekspertka zaznaczyła jednak, że nawet większa dostępność leków nie zmieni faktu, iż farmakoterapia jest tylko jednym z elementów leczenia choroby otyłościowej. „Powinno uwzględniać również zmianę nawyków żywieniowych, zwiększenie aktywności fizycznej, a w wielu przypadkach także wsparcie psychologiczne” – wyjaśniła obesitolożka.

Otyłość a menopauza i perimenopauza

Szczególnym okresem ryzyka rozwoju otyłości jest menopauza i perimenopauza. Jak tłumaczyła lek. Kos, zmiany hormonalne wpływają m.in. na gospodarkę węglowodanową oraz spadek masy mięśniowej. „A co za tym idzie rośnie insulinooporność, spada również podstawowa przemiana materii, zwiększa się odkładanie tłuszczu trzewnego, który wiąże się ze zwiększonym ryzykiem sercowo-naczyniowym” – wyjaśniła.

Lekarka przywołała również wyniki najnowszych badań dotyczących hormonalnej terapii zastępczej. „Jedno z najnowszych badań w czasopiśmie >>The Lancet<< jasno pokazuje, że kobiety w okresie menopauzy, które stosowały hormonalną terapię zastępczą równolegle z leczeniem tirzepatydem osiągnęły aż o 35 proc. większą redukcję masy ciała. Oczywiście wszystko należy rozważyć indywidualnie – leczenie otyłości powinno być „szyte na miarę” – powiedziała.

Otyłość a problemy laryngologiczne

Kos zwróciła także uwagę na ścisły związek otyłości z problemami laryngologicznymi. Jednym z najczęstszych powikłań jest obturacyjny bezdech senny, który pogarsza jakość snu i jest czynnikiem ryzyka sercowo-naczyniowego.

Jak dodała, pacjenci z otyłością często zgłaszają się również z nawracającymi krwawieniami z nosa oraz przewlekłymi stanami zapalnymi uszu. „Jeżeli nie będziemy leczyć samej otyłości, powyższe schorzenia po prostu będą nawracać” – zaznaczyła.

Przywołała również badania dotyczące wpływu redukcji masy ciała na bezdech senny. „Badania wykazały, że redukcja o przynajmniej 10 proc. wyjściowej masy ciała spowodowała zmniejszenie liczby bezdechów średnio o ponad ¼” – zaznaczyła.

Otyłość nie jest kwestią estetyki

Zdaniem Kos pacjenci coraz częściej zgłaszają się do lekarzy z powodu powikłań otyłości, takich jak nadciśnienie czy choroba zwyrodnieniowa stawów, ale równie istotnym problemem pozostaje społeczny wstyd związany z chorobą. „Każdy powód leczenia ma znaczenie, bo otyłość nie jest kwestią estetyki, a poważną chorobą która realnie skraca życie nawet o 10 lat” – podsumowała ekspertka.

W ostatnich miesiącach szeroko komentowane były wypowiedzi celebrytów sugerujące, że osoby chorujące na otyłość „wykupują leki” stosowane także w terapii cukrzycy. Zdaniem Justyny Kos takie określenia są krzywdzące i upraszczające. „Byłabym daleka od nazwania tego >>wykupywaniem<< – osoby z chorobą otyłościową również chcą być leczone i mają do tego prawo. Jest to poważna choroba, która generuje ponad 200 powikłań” – powiedziała lekarka. (PAP)


Autor: Farmacja Praktyczna

Ekspercki portal dla Farmaceutów.
Aktualności, prawo, opieka farmaceutyczna, zarządzanie apteką.
Szkolenia i konkursy.

Inne artykuły tego autora

źródło: PAP

Masz jeszcze
,
aby grać o nagrodę w tej edycji!
Sprawdź, w jakich aktywnościach
możesz jeszcze wziąć udział:
Masz jeszcze , aby grać o nagrodę w tej edycji! Sprawdź, w jakich aktywnościach możesz jeszcze wziąć udział:

Poprzedni artykuł

Zdrowszy mózg jest bardziej odporny na chorobę Alzheimera

Następny artykuł

Psycholog o stresie egzaminacyjnym: trema to bukiet uczuć, który można układać [WYWIAD]

Polecane dla Ciebie

Szkolenia