17-latek po grypie przeszedł przeszczep płuc – w szpitalu spędził osiem miesięcy - Praktyczny serwis dla farmaceutów - Farmacja Praktyczna

Aktualności

16.10.2026

4 minuty

17-latek po grypie przeszedł przeszczep płuc – w szpitalu spędził osiem miesięcy

Nowość!

Skrót informacji

17-latek po zakażeniu grypą trafił do szpitala w stanie ciężkiej niewydolności wielonarządowej. W Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu przeszedł przeszczep płuc, a po blisko ośmiu miesiącach hospitalizacji przygotowuje się do powrotu do domu.

Podłączony do dwóch respiratorów

Kacper zachorował na początku roku. Jak opowiadała jego mama Joanna, pewnego dnia źle się poczuł, a już dzień później badanie potwierdziło grypę typu A. Następnie nastolatek trafił na oddział intensywnej terapii w Katowicach. Jego stan szybko się pogarszał.

„Młody chłopak, który nie chorował nigdy na nic, był sportowcem, trafia w ekstremalnie ciężkim stanie, właściwie z niewydolnością wszystkiego, co można mieć: niewydolnością wątroby, nerek, płuc, serca – powiedział dr Maciej Urlik, kardiochirurg i transplantolog Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Lekarz wyjaśnił, że grypa doprowadziła do bardzo rozległego uszkodzenia tkanki płucnej i otworzyła drogę zakażeniu bakteryjnemu. U Kacpra rozwinęła się ciężka sepsa gronkowcowa, a bakteria była wielolekooporna. Jedno z płuc pękło i intensywnie krwawiło. Nastolatek wymagał wspomagania ECMO, czyli aparatury zastępującej pracę płuc.

„Właściwie nie było już nic więcej, co można by było zrobić” – wyjaśnił dr Urlik, opisując stan chłopca przed transportem do Zabrza. Dodał, że Kacper był wówczas podłączony do dwóch respiratorów.

Transplantacja i ponad 100 jednostek preparatów krwi

W Zabrzu lekarze początkowo rozważali usunięcie uszkodzonego płuca i oczekiwanie na poprawę drugiego, jednak ostatecznie udało się farmakologicznie opanować krwawienie. Zespół zdecydował się na kwalifikację do przeszczepienia płuc mimo bardzo wysokiego ryzyka związanego m.in. z utrzymującą się infekcją.

Do transplantacji doszło około dwóch tygodni po przyjęciu Kacpra do zabrzańskiego ośrodka. Operacja trwała około 13 godzin. „Podjęliśmy to ryzyko, bo rzeczywiście pacjent miał wiele przeciwwskazań, tak na pierwszy rzut oka, do wykonania tej transplantacji. Natomiast to była jedyna możliwość, żeby uratować Kacprowi życie” – powiedziała anestezjolog dr Anna Piórko.

Jak relacjonował dr Urlik, usunięte podczas operacji płuca były wyjątkowo zniszczone. W prawym znajdował się otwór wielkości około 10 cm, a przez uszkodzenie chłopak tracił nawet około 4 litrów krwi dziennie. Łącznie przed transplantacją, podczas niej i po niej przetoczono mu ponad 100 jednostek preparatów krwi.

„Te płuca naprawdę wyglądały fatalnie. Taki obraz zdarza się bardzo rzadko” – zaznaczył lekarz.

Sam przeszczep nie zakończył jednak leczenia. Po operacji u Kacpra występowały kolejne powikłania, w tym zakażenia i sepsy, niewydolność nerek wymagająca dializoterapii, niewydolność prawej komory serca, zaburzenia układu krwiotwórczego oraz krwawienie z przewodu pokarmowego. Chłopiec był hospitalizowany niemal nieprzerwanie przez około osiem miesięcy.

Przykład, że grypa może mieć bardzo ciężki przebieg

„To ogromna praca setek osób: lekarzy różnych specjalności, pielęgniarek, fizjoterapeutów, psychologów, dietetyków. Nie ma medycyny jednego człowieka. Jesteśmy zespołem” – powiedziała dr Piórko.

Ważną częścią leczenia jest rehabilitacja. Po tak ciężkim przebiegu choroby i transplantacji Kacper stracił znaczną część siły mięśniowej i początkowo nie był w stanie samodzielnie poruszać rękami i nogami.

Sam Kacper podkreślił, że chce przede wszystkim wrócić do szkoły. Przez osiem miesięcy pobytu w szpitalu ma zaległości w nauce. W szpitalu obchodził także swoje 18. urodziny, które personel przygotował dla niego i jego rodziny.

Dr Urlik zwrócił uwagę, że historia Kacpra pokazuje, iż grypa może mieć także bardzo ciężki przebieg. Zaapelował też, by informacje dotyczące grypy i szczepień czerpać od osób posiadających wiedzę medyczną.

Obecnie Kacper jest przygotowywany do kolejnego etapu leczenia. „Powoli, powoli jesteśmy jedną nogą w domu” – podsumowała jego mama. (PAP)


Autor: Farmacja Praktyczna

Ekspercki portal dla Farmaceutów.
Aktualności, prawo, opieka farmaceutyczna, zarządzanie apteką.
Szkolenia i konkursy.

Inne artykuły tego autora

źródło: PAP

Masz jeszcze
,
aby grać o nagrodę w tej edycji!
Sprawdź, w jakich aktywnościach
możesz jeszcze wziąć udział:
Masz jeszcze , aby grać o nagrodę w tej edycji! Sprawdź, w jakich aktywnościach możesz jeszcze wziąć udział:

Poprzedni artykuł

Sejmowa Komisja Zdrowia za rządowym projektem dotyczącym m.in. tworzenia ośrodków chorób rzadkich

Następny artykuł

Pierwsze w Polsce operacje jaskry nową bezinwazyjną metodą

Polecane dla Ciebie

Szkolenia